sobota, 24 września 2011

ZBRODNICZA POWIEŚĆ CZ 3



Dziewczyna słuchała swojegoporywacza z delikatnym uśmiechem. Wyjęła papierosy, paczkę skierowała wkierunku Pawła. Poczęstował się, ona również wyjęła jednego i włożyła do ust.
- Ma pan może ognia? – zapytała zalotnie, jakby była narandce. Pisarz podniósł się z podłogi. Odstawił butelkę i sięgnął do szuflady posrebrną zapalniczkę. Odpalając papierosa kobiecie zobaczył na boku zapalniczkiwygrawerowane swoje inicjały PK. W myślach wrócił opisany wcześniej przez niegoopis podpalenia drewnianej chatki. Oprawca chłopca podpalał sobie papierosa tązapalniczką. Papieros wypadł mu z ust. Przed oczami stanęły mu opisy wszystkichzbrodni, jakich dokonał na papierze. Spojrzał na swoją zmiażdżoną młotkiemdłoń. Zakręciło mu się w głowie. Opadł ciężko na podłogę trącając biurko.Butelka delikatnie zatoczyła się po nim i opadła na Pawła wylewając zawartośćna jego głowę.
- Widzę, że już rozumiesz - dziewczyna stała nad nim. Na jejtwarzy pojawił się wyraz zadowolenia. – to byłeś ty, od początku to byłeś ty –podniosła z podłogi zapalniczkę, drugą ręką sięgnęła po rękopis. – Właśnienapisałeś dzieło swojego życia, a może śmierci – zaczęła się śmiać podpalająckartki – nie martw się, dotrzymałeś terminu, poprawiona i wydrukowana kopiależy już na biurku twojego wydawcy. – rzuciła podpalone kartki na Pawła. Zacząłsię rzucać po podłodze próbując ugasić płomienie. Alkohol wylany na głowę zająłsię szybko. Płonąc jak pochodnia wbiegł do łazienki. Puścił strumień wody podprysznicem i ugasił się. Podniósł wzrok i zobaczył w lustrze spaloną skórę naswojej głowie.
- Teraz musisz tylko się odpowiednio ubrać. – powiedziałastojąca za nim dziewczyna w uniformie uczennicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz