,,Delikatna, ciepła krew spływa po nadgarstku. Niczym cienki potok dociera do otwartej dłoni, na której się zbiera. Płynie po palcach zataczając kręgi aż w końcu skapuje na miękki, puszysty i bialutki jak obłoki, dywan. Powoli w niego kropla agonii wsiąka pozostawiając ślady cierpienia. Do koła lodowato jak w zimę na dworze, ale te krople soczystej krwi dodają ciepła, przyjemnego ciepła jak płomienie w wieczornym kominku. Ale te płomienie chcąc nie chcąc w końcu przygasają. Robi się coraz zimniej. Po ciele przechodzą dreszcze a ręce i usta same drgają. Narzędzie zbrodni spada wirując powoli w powietrzu aż w końcu z brzdękiem jego ostrze wbija się w drewnianą podłogę. Strumieni krwi przybywa a płomienie coraz bardziej słabsze. Purpurowa krew zamienia się w rzekę znajdującą tor do miejsca, aby płynąc coraz dalej. Czy to już koniec? Zamakam oczy, nie chce ich otwierać. Powieki wydają się ciężkie. Płomienie w kominku dogasają. Nic już nie czuję żadnego bólu, ciepła, dotyku i życia. Teraz wiem, że to już koniec. Czy droga do piekła to moja droga? Przecież każdy człowiek ma prawo decydować za siebie i odpowiadać za swoje czyny. Ale jeśli czyimś jedynym wyjściem jest śmierć? Nie powinien zostać za to ukarany" ![]() |
PARAPSYCHOLOGIA,DUCHY,NAWIEDZENIA,HORROR,OPOWIADANIA,STRASZNE HISTORIE,ZAGADKI,NIEWYJAŚNIONE,ŚWIADOME ŚNIENIE,DEMONY,I WIELE INNYCH RZECZY
sobota, 24 września 2011
,,Pamiętnik samobójczyni"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz