sobota, 24 września 2011

,,Pies" , ,,Mafia" , ,,Duch Hitlera" , ,,Skrzynia" , ,,Wampirzyca i niemowlę" , ,,Firanka"



 ---------- PIES --------
Pewnego pięknego i słonecznego dnia dzieci tak jak zawsze w taki dzień bawiły się na dworze. Kasia na chwilę musiała zrezygnować z zabawy gdyż musiała iść do domu po psa i wyjść z nim na spacer. Był to duży, zdrowy rodwajler. Zwierzaka w domu jednak nie było. Kasia przeszukała całe mieszkanie lecz bez skutku... gdy tu nagle usłyszała dziwne dźwięki dochodzące z piwnicy. Szybko zeszła na dół i zobaczyła swojego psa, który dusił się! Przestraszona, że pies może zginąć wzięła go i zaniosła do weterynarza. Lekarz wziął obejrzał psa i powiedział, że trzeba go operować, a Kasi poradził żeby poszła do domu odprężyła się. Jak będzie po wszystkim to zadzwoni do niej. Kasia poszła do domu właśnie zaczęła otwierać drzwi, gdy usłyszała... telefon szybko wbiegła do domu i odebrała go. To był... weterynarz. Powiedział jej, że pies miał w gardle palec jakiegoś człowieka i żeby szybko uciekała bo najprawdopodobniej ten ktoś jeszcze jest w domu. Niestety nie udało jej się gdyż bandyta wyskoczył z zza ściany, z jego palca u lewej ręki lała się krew. Natomiast w prawej miał wielki tasak! Dziewczynka chciała uciekać lecz nie udało jej się gdyż mężczyzna odciął jej głowę...

---------- MAFIA -----------
Pewna dziewczynka o imieniu Ania jak zawsze zasiadła przed komputerem kiedy jej rodzice wyszli na nocną imprezę. Włączyła gadu-gadu i zaczęła rozmawiać z przyjaciółmi. Późno w nocy napisał do niej jakiś nieznajomy. Bardzo miło jej się z nim rozmawiało. W końcu zapytał się jej czy chce wstąpić do mafii. Ania na początku myślała, ze nieznajomy żartuje ale potem zorientowała się, że rozmawia ze złym typem. Stanowczo odpowiedziała NIE na jego pytanie. On jednak nie dał za wygraną i zapytał ponownie "czy chcesz wstąpić do mafii ?". Ania postanowiła zagrać odważną i powiedziała " A co?" na to typek "Nic tyle, że powinnaś to zrobić skoro ze mną zadarłaś bo inaczej sami po ciebie przyjdziemy..." Dziewczynka się wystraszyła ale z drugiej strony powiedziała przecież nie znacie mojego adresu." Nie dostała już odpowiedzi ponieważ nieznajomy się rozłączył. Dziewczyna pomyślała, że stchórzył i siedziała zadowolona przed telewizorem. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Ania spojrzała przez oczko. Byli to ludzie w szarych pasiastych garniturach i ciemnych okularach. Dziewczyna pomyślała, ze to mafia i uciekła do łazienki. Magle poczuła jakieś skrobanie. Zapaliła światło a na lustrze było napisane szminką Mafia cię obserwuje !!! Zdruzgotana dziewczynka schowała się do kabiny prysznicowej. Poczuła że oprócz niej jest tam jeszcze ktoś... odwróciła się i zobaczyła .... nic nie zobaczyła bo ktoś wbił jej nóż w brzuch.,.. Morał z tego taki... skrzesz się MAFII !!!

-------- DUCH HITLERA --------
Kinga, Rafał, Marta, Marcin i Bartek są przyjaciółmi. Pewnego deszczowego dnia bardzo im się nudziło, więc postanowili umilić sobie czas wywołując duchy. Wzięli świeczkę, talerzyk, na którym umieścili świeczkę i jakąś starą grubą książkę. Następnie poszli do piwnicy, gdyż uznali, że będzie tam dobre miejsce. Wzięli i rozłożyli sobie koc na podłodze, następnie usiedli w kółku, a w środku kręgu, który tworzyli ustawili talerzyk ze świeczką. Zgasili światło, złapali się za ręce zaczęli wywoływać ducha Adolfa Hitlera. Świecąca się w środku okręgu świeczka zgasła. Otworzyło się okno, zawiał wiatr... duży wiatr. Na korytarzu piwnicy słychać było jakieś jęczenie! Wszyscy byli przestraszeni. Nagle ktoś zapukał. Wszystkim serce zaczęło podchodzić do gardła! Jedynie Rafał miał dość odwagi żeby wyjść na zewnątrz... Otworzył drzwi... nagle do pomieszczenia, gdzie wszyscy się znajdowali wpadł duch, przewracając Rafała! Był to duch Hitlera! Pochłonięty złością, że ktoś narusza jego spokój zadaje pytanie: "Po co mnie tu wezwaliście?" ; "My nie chcieliśmy nic złego. My tylko..." - wydukała Kinga. Nie zdążyła dokończyć zdania, a duch zniknął. Jeszcze tej samej nocy duch pojawił się każdemu z tych osób w domu, powiedział im, że zginął! Rzeczywiście tydzień później w gazetach: "Piątka przyjaciół zginęła w dziwnych okolicznościach.. 

---------- SKRZYNIA -----------
Już od dawna grupka przyjaciół planowała, aby w wakacje wybrać się w podróż jachtem. Kilka dni przed wypłynięciem matka jednej z dziewczyn, która była archeologiem zmarła, lecz na łożu śmierci powiedziała córce, że kiedy popłynie w rejs, ma zabrać ze sobą skrzynkę, którą znalazła w wykopaliskach i dostarczyć ją do muzeum w Scotland, a tam właśnie miała zakończyć się podróż. Dziewczyna nie wiedziała, co jest w owej skrzynce, ale wiedziała, że musi dostarczyć tam gdzie jej kazano. Wreszcie nadszedł dzień wypłynięcia. Lecz już na początku rejsu działo się coś dziwnego. Jeden z chłopców bardzo źle się poczuł, ale nie wrócili do domu, przecież mogła to być zwykła choroba morska. Płynęli sześć dni, a z dnia na dzień uczestnicy załogi czuli się coraz gorzej. Byli bladzi, zmęczeni, wszystko ich bolało i źle widzieli, ale mimo to jakoś dopłynęli do Scotland. Od razu dziewczyna, która miała oddać skrzynkę poszła do muzeum. Wręczyła ją dyrektorowi muzeum, po czym na jego oczach przewróciła się i straciła przytomność. Kilka dni później już nie żyła. Reszta załogi coraz gorzej się czuła, po czym też zmarli na dziwną chorobę. Nikt nie wiedział, co się im stało i dlaczego umarli. Być może przyczyną tego była tajemnicza skrzynka, a raczej jej zawartość, która teraz stała w muzeum w Scotlandzie. W pudle był posążek aramejskiego bóstwa śmierci i morderstwa. Ten fakt sam mówi za siebie, czy osoby odwiedzające muzeum też mogą umrzeć? Być może tak …

--------- WAMPIRZYCA I NIEMOWLE ---------
Około godziny 23 mężczyzna jechał w trasę autem towarowym. Było już bardzo ciemno, środek jesieni, mokre, śliskie drogi. Przy lesie zauważa postać młodej kobiety. Podjeżdża do niej i pyta co ona robi o tej porze przy lesie. Na to ona "chce jechać na grób, położyć kwiaty" mężczyzna zaskoczony odpowiedzią, którą usłyszał z jej sinych ust, zaprosił kobietę do środka. Usiadła na tylnim siedzeniu i nic nie mówiła, gdy dojechali do pobliskiego cmentarza kobieta wysiadła. Mężczyzna w trosce o jej bezpieczeństwo stwierdził, że na nią poczeka. Kobieta znikła w ciemności. Długo nie wracała, wiec mężczyzna wysiadł z auta i postanowił jej poszukać. Znalazł kwiaty, które trzymała ona w ręku na grobie młodej kobiety. Z grobu wydobywał się dziwny odgłos, jakby płacz, płacz dziecka. Płacz dziecka był nie do zniesienia lecz uwagę mężczyzny przykuł krzyż znajdujący się na grobie. Pod nim było położone zdjęcie kobiety, która położyła te kwiaty na tym grobie. Mężczyzna się przeraził, postanowił otworzyć grób. Trumna była dębowa, mocna i zakrwawiona. Płacz dziecka wydobywał się z jej wnętrza. Mężczyzna szybkim ruchem ręki otworzył klapę. We wnętrzu trumny znajdowały się rozkładające zwłoki młodej kobiety, a na ciele leżało płaczące dziecko. Mężczyzna postanowił zadzwonić na policje. Wyciągnął komórkę...wybił numer i... nagle kobieta leżąca w grobie wstała! Wyrwała mężczyźnie komórkę. Mężczyzna był przerażony nie wiedział co ma robić. Myślał, że to zły sen lecz poczuł jakiś ból jak by ktoś wbijał mu się w szyję. To kobieta wbiła mu swoje wielkie i czerwone od krwi zęby. Mężczyzna padł na ziemie, a ona nakarmiła nim małe dziecko, które tak płakało...

---------- FIRANKA -----------
Kiedy Kasia wróciła ze szkoły, w domu nikogo nie było. Bardzo chciało jej się jeść. Poszła do kuchni. Cały czas wydawało się jej, że ktoś ją śledzi, ale nie odwracała się ,bo wiedziała, że nie ma nikogo w domu, a drzwi zamknęła. Zaczęła robić sobie kanapkę. Nagle firanka poruszyła się. Myślała, że to wiatr, ale firanka zaczęła się do niej zbliżać. Wskazówki wszystkich zegarów przestawiły się na północ. Kasia strasznie się przestraszyła. Firanka przekształciła się w ducha. Dziewczyna była tak przerażona, że omal nie zemdlała. Na jej ramiona spadła karteczka, bała się przeczytać jej treść, ale pomyślała,, Raz kozie śmierć ``Na kartce pisało: Albo wykonasz zadanie albo umrzesz. Postanowiła wykonać zadanie. Duch porwał ją na cmentarz. Miała znaleźć grobowiec z czerwonym krzyżem Czasu miała niewiele. Z wielkim trudem zaczęła szukać, udało jej się znalazła. Duch jednak powierzył jej drugą część zadania, którą miała wykonać następnej nocy...wyciągnąć z grobowca trupa, który się ożywi i do końca życia będzie jej przynosił jej szczęście, jeżeli zaś nie wykona zadania, będzie do końca życia miała pecha...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz