sobota, 24 września 2011

KRUK




W pewnym miasteczku żył starzec. Miał około 130 lat, kiedy zmarł. Hodował czarne kruki, ale kiedy umarł kruki pozdychały z tęsknoty za nim.

Sara i Zosia mieszkały w owym miasteczku od urodzenia.
 Były nieznośnymi małymi bałaganiarami, hultajami zawsze zachowywały się jak osoby dorosłe. Nie słuchały rodziców miały kłopoty w szkole.
Pewnej nocy postanowiły uciec z domu. Wzięły plecak a do niego całe oszczędności rodziców i wyszły przez okno.
- Gdzie idziemy? – Zapytała Zosia zapinając kurtkę pod samą szyję.
- Pójdziemy w kierunku cmentarza. Tam na pewno nas nie będą szukać.
Poszły.
W końcu doszły do wielkiej bramy, przez którą weszły do środka.
Nagrobki na cmentarzu były stare i zaczęły się kruszyć przez deszcz. Na ziemi unosiła się delikatna mgiełka.
W pewnym momencie usłyszały krakanie kruka. Odwróciły się napięcie i zobaczyły bardzo stary nagrobek, na którym siedział kruk. Podeszły do niego, ale kruk się nie przestraszył i nie odleciał.
Sara podniosła z ziemi kamień, ale on przeszedł przez kruka na wylot i nie zrobił my żadnej krzywdy.
- Widziałaś to? – Przestraszył się Zosia.
- Lepiej stąd spadajmy – Obie zaczęły biec w kierunku bramy, ale brama była zamknięta.
- Daj mi spraye! – Powiedziała Sara.
- Po co?
- Daj a nie gadaj! – Zosia dała jej Spray i widziała jak Sara znika za gęsta mgłą.
Sara tymczasem dochodziła do nagrobka. Kruka już nie było na nim.
Potrząsnęła Sprayem i namalowała duże czerwone serce na nim. Po czym odeszła do siostry.
- Gdzie byłaś!?
- Malowałam!
- Gdzie?
- Po moim grobie! – Obróciły się i za sobą zobaczyły mężczyznę z długą brodą i podartym ubraniu. Na jego ramieniu siedział kruk – Dlaczego go zepsułaś?
- Ja-a-a-a g-g-g-o-o t-y-y-y-y-y-y…
- Wiem, co go tylko… - Nad ich głowami zaczęły latać kruki i zniżać się coraz bardziej i bardziej.

Rano gdy rodzice przyszli do pokoju dziewczynek ich w swoich łóżkach nie było.
Zaczęto poszukiwania ale ciał dziewczynek nie znaleziono.
Znaleziono ich gnijące ciała dopiero po 2 miesiącach na starym cmentarzu.
Lekarze stwierdzili, że przyczyną ich śmierci było zadziobanie przez kruki.

           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz